Nieodebranie listu poleconego z Sądu – konsekwencje doręczenia zastępczego.

list z sądu -czy odbierać

Czasami zdarza się, że z powodu nadmiaru obowiązków, braku czasu itp. nie odbierzemy zaadresowanej do nas przesyłki pocztowej. W większości przypadków spowoduje to zwrot przesyłki do nadawcy, co nie będzie pociągało za sobą większych konsekwencji.

Inaczej sytuacja przedstawia się jeśli chodzi o przesyłki sądowe, gdyż nieodebranie listu poleconego z Sądu może narazić nas na wiele niedogodności, o których dowiemy się dopiero po kilku, a czasami nawet kilkunastu latach.

W jaki sposób i na jakiej podstawie Sąd doręcza przesyłki pocztowe?

Określone one są w przepisach Kodeksu Postępowania Cywilnego (dalej: KPC) w artykułach 131 – 147. Co do zasady pisma dla osoby fizycznej doręcza się jej osobiście, w jej miejscu zamieszkania (czasami w miejscu pracy bądź w innym miejscu gdzie się adresata zastanie).

Jeżeli adresata nie będzie w domu, pismo może odebrać dorosły domownik, jeżeli  nie jest przeciwnikiem w sprawie (czyli np. pozwany współmałżonek nie będzie mógł odebrać w taki sposób pisma). Jeśli jednak nie uda się doręczyć przesyłki w sposób wskazany wyżej, to zostanie pozostawione w drzwiach bądź w skrzynce pocztowej zawiadomienie, że przesyłkę należy odebrać placówce pocztowej w terminie 7 dni. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, czynność zawiadomienia należy powtórzyć.

Po upływie 14 dni od dnia pierwotnego doręczenia pismo wraca do Sądu, wywołując skutek doręczenia. Innymi słowy – nawet jeżeli nie zapoznaliśmy się z pismem, Sąd będzie nas traktował tak jakbyśmy je otrzymali.

Z oczywistych względów może to skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami.

Przykładowo, jeżeli przesyłka zawierała nakaz zapłaty wydany przez Sąd (nakaz zapłaty – rodzaj rozstrzygnięcia Sądu zbliżony do wyroku, który zobowiązuje nas do zapłaty określonej kwoty), a przesyłki tej nie odebraliśmy, nie będzie możliwości wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty, który należy wnieść w terminie 14 dni od dnia doręczenia nakazu. Spowoduje to uprawomocnienie się nakazu zapłaty, który po nadaniu klauzuli wykonalności, będzie stanowił podstawę do wszczęcia egzekucji przez komornika.

Przepisy o doręczeniach są niewątpliwie rygorystyczne i czasami nie sprawdzają się w przypadku, gdy dana osoba przeprowadziła się, a Sąd nie zna nowego adresu zamieszkania. Wtedy przesyłki wędrują na stary adres i przy braku doręczenia, wywołują skutki jak wyżej.

W sytuacji gdy otrzymałeś pismo od komornika o zajęciu rachunku, którego podstawą jest nakaz zapłaty, którego nigdy nie otrzymałeś, gdyż przesyłki nie odebrałeś bądź zmieniłeś adres zamieszkania, zgłoś się jak najszybciej do prawnika z Kancelarii Radcy Prawnego.

Sporządzimy odpowiednie pisma, których efektem może być zawieszenie i dalsze umorzenie postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika. Być może w ogóle nie będziesz zobowiązany do zapłaty żadnej kwoty pieniędzy lub w znacznej części nie będziesz musiał płacić przedawnionych odsetek.

 

4 komentarze

    • Kancelaria Aleksander Stal
      Jan
      03.04.2017, 14:01

      Syn mojej konkubiny wziął kredyt /nie wiemy jak wielki, koniec 2016-pocz. 2017(?)/ . W miedzyczasie został aresztowany/ nie wiemy czy spłacał i przerwał , czy nie spłacał?/. 13.03 przyszło pismo z kancelarii której bank przekazał odzyskanie długu . Była tam informacja , że jeśli zapłaci kwotę 15,..tys do 15.03 to odstapiął od kierowania na drogę sądowa /podano konto do wpłaty/ Mama kredytobiorcy próbowała nawiazać kontakt z kancelarią. Niestety bezskutecznie ze względu na brak upoważnienia do rozmów. Podobnie zakończyła się próba kontaktu z bankiem. Przez adwokata osadzony podpisał upoważnienie mamy do działąń wszelkich ,cywilnoprawnych w jego imieniu. Niestety bank dalej nie chce rozmawiać zasłaniając się, procedurami i tym, że tylko upowaznienie notarialne umożliwi rozmowy. W międzyczasie /pomimo spłacenia w/w kwoty na konto podane przez kancelarię wynajętą przez bank w podanym w piśmie terminie/ pojawiło się awizo z sądu adresowane na osadzonego. Na poczcie pomimo posiadanego upoważnienia matka nie mogła odebrać pisma i zapoznać się zarówno z sygnaturą sprawy jak i jej tematem. Znając sentencję o tym ,że pisma sondowe nieodebrane, a awizowane uznaje się za doręczone boimy się, ze mimo wykazania z naszej strony woli do przerwania eskalacji całego łańcucha roszczeń i ewentualnego działania sądu w tej sprawie dojdzie do działąń niodwracalnych. Nie mamy także możliwosci poinformowania sadu, ze dłużnik nie ma mozliwości odbioru korespondencji, nie możliwości komunikowania się z kimkolwiek i zajęcia stanowiska w całej sprawie . Nie wiemy , czy sąd wie, że żądana kwota została spłcona w żądanym terminie. Jak mamy postapić? Czy tylko upoważnienie notarialne może funkcjonować w w/w przypadkach? Jak je zdobyć od osoby osadzonej? Co możemy zrobić?
      Proszę o pomoc. /jesteśmy z Białegostoku/
      Pozdrawiam i ufam, że nie zostaniemy sami z tym problemem.
      J.W

      Leave a reply
      • Kancelaria Aleksander Stal
        radca prawny Bartłomiej Leszczyński
        03.04.2017, 15:02

        Syn mojej konkubiny wziął kredyt /nie wiemy jak wielki, koniec 2016-pocz. 2017(?)/ . W miedzyczasie został aresztowany/ nie wiemy czy spłacał i przerwał , czy nie spłacał?/. 13.03 przyszło pismo z kancelarii której bank przekazał odzyskanie długu . Była tam informacja , że jeśli zapłaci kwotę 15,..tys do 15.03 to odstapiął od kierowania na drogę sądowa /podano konto do wpłaty/ Mama kredytobiorcy próbowała nawiazać kontakt z kancelarią. Niestety bezskutecznie ze względu na brak upoważnienia do rozmów. Podobnie zakończyła się próba kontaktu z bankiem. Przez adwokata osadzony podpisał upoważnienie mamy do działąń wszelkich ,cywilnoprawnych w jego imieniu. Niestety bank dalej nie chce rozmawiać zasłaniając się, procedurami i tym, że tylko upowaznienie notarialne umożliwi rozmowy. W międzyczasie /pomimo spłacenia w/w kwoty na konto podane przez kancelarię wynajętą przez bank w podanym w piśmie terminie/ pojawiło się awizo z sądu adresowane na osadzonego. Na poczcie pomimo posiadanego upoważnienia matka nie mogła odebrać pisma i zapoznać się zarówno z sygnaturą sprawy jak i jej tematem. Znając sentencję o tym ,że pisma sondowe nieodebrane, a awizowane uznaje się za doręczone boimy się, ze mimo wykazania z naszej strony woli do przerwania eskalacji całego łańcucha roszczeń i ewentualnego działania sądu w tej sprawie dojdzie do działąń niodwracalnych. Nie mamy także możliwosci poinformowania sadu, ze dłużnik nie ma mozliwości odbioru korespondencji, nie możliwości komunikowania się z kimkolwiek i zajęcia stanowiska w całej sprawie . Nie wiemy , czy sąd wie, że żądana kwota została spłcona w żądanym terminie. Jak mamy postapić? Czy tylko upoważnienie notarialne może funkcjonować w w/w przypadkach? Jak je zdobyć od osoby osadzonej? Co możemy zrobić?
        Proszę o pomoc. /jesteśmy z Białegostoku/
        Pozdrawiam i ufam, że nie zostaniemy sami z tym problemem.

        Szanowny Panie,
        W świetle przepisów Kodeksu Cywilnego i prawa bankowego, Kancelaria nie powinna wymagać pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego – tym niemniej nie powinno być problemu z uzyskaniem takiego pełnomocnictwa. W szczególnie uzasadnionych wypadkach (a takim niewątpliwie jest pobyt w więzieniu) notariusz wykonuje czynności urzędowe poza Kancelarią notarialną. Uzyskawszy takie pełnomocnictwo będzie Pan mógł się kontaktować bezpośrednio z Kancelarią odnośnie zobowiązań syna konkubiny. Ponadto, uzyskają Państwo informacje w Sądzie o prowadzonym postępowaniu, co umożliwi podjęcie odpowiednich działań (poinformowanie Sądu o uregulowaniu należności czy wniesienie ewentualnego sprzeciwu od nakazu zapłaty). Pamiętać należy, iż jeżeli w istocie cała należność została spłacona, to zarówno w toku postępowania Sądowego jak i w ewentualnym postępowaniu egzekucyjnym będą Państwo mieli rozmaite środki na obronę swoich praw (zarzut spełnienia świadczenia, powództwo przeciwegzekucyjne itp.). Proszę zgłosić się do Kancelarii w przypadku gdyby wszczęte zostało postępowanie w celu egzekucji należności.

        Leave a reply
    • Kancelaria Aleksander Stal
      Dominika
      25.01.2018, 17:05

      Witam, moja sytuacja przedstawia się następująco. Mam kuratora, a w międzyczasie otrzymania go zmieniłam miejsce zamieszkania(adres korespondencyjny także) , ale adres zameldowania został w poprzednim mieszkaniu, u mojej mamy. Oczywiście zgłosiłam ten fakt do sądu, przydzielono mi kuratora z nowego miejsca zamieszkania ale listy z sądu wciąż są wysyłane na adres mojego zameldowania mimo iż prosiłam by tam listów nie wysyłano, bo moja mama pracuje na 3 zmiany i bardzo żadko jest w domu, a ja nie moge jeździć specjalnie na poczte do innego miasta prawie 100 km od mojego domu za każdym razem gdy przychodzi jakiś list (zwłaszcza, że nie mam prawa jazdy ani samochodu). Dlaczego oni wciąż wysyłają listy tam, mimo informacji, że nie jestem w stanie odebrać tego listu?

      Leave a reply
      • Kancelaria Aleksander Stal
        Kancelaria Aleksander Stal
        07.02.2018, 17:16

        Proponuję:
        – Skontaktować się telefonicznie z sekretariatem właściwego sądu i wskazać, iż pomimo Pani informacji pisma są wysyłana na nieaktualny adres
        – Dodatkowo proszę wysłać list polecony na adres właściwego wydziału sądu, ze wskazaniem sygnatury akt. W piśmie proszę wskazać aktualny adres zamieszkania oraz dodatkowo odkreślić, iż adres ten jest także adresem do doręczeń.

        Leave a reply

Zostaw komentarz

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej.